Kilka słów o mnie:
Dawno temu w trakcie studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim po raz pierwszy spotkałam się z określeniem i działem psychologii zwanym: Psychologia Reprodukcji.
Do dziś pamiętam, moje ogromne zainteresowanie tematem zaburzeń okołoporodowych i osobowościowych zmian związanych z ciążą, porodem i macierzyństwem. Moja pasja i chęć zgłębiania tajników zaburzeń okołoporodowych skłoniły mnie do podróży do Filadelfii gdzie ukończyłam LaSalle University na kierunku Psychologii Poradnictwa Klinicznego. Odbyłam wiele staży i treningów z zakresu psychologii reprodukcji aby w końcu otrzymać najwyższy certyfikat, PMH-C (Perinatal Mental Health Psychotherapist) przyznawany przez Światową Organizację: Postpartum Support International -organizację szerzącą wiedzę i wsparcie dla kobiet cierpiących na zaburzenia okołoporodowe. Dziś jestem koordynatorem PSI w Polsce i dzielę się moją pasją pomocy każdej matce która cierpi w samotności i nie wie gdzie szukać pomocy!

W Stanach Zjednoczonych problem zaburzeń okołoporodowych traktowany jest bardzo otwarcie a kampania poszerzania wiedzy na ten temat cały czas postępuje. Kobiety po porodzie oraz w trakcie wizyt u pediatry wypełniają skalę EPDS (Edinburgh Postnatal Depression Scale) pomagającą określić rodzaj i intensywność odczuć kobiety po porodzie. I choć nie zawsze mają oferowaną konkretną pomoc psychologiczną, nie czują się odizolowane i zapomniane. Nawet w Stanach wciąż są luki pomiędzy psychologią a medycyną pierwszego kontaktu i położnictwem ale próby zatarcia tych granic wydają się być i tak mniej widoczne, niż w Polsce.
„Bycie rodzicem jest brudne, przerażające, piękne, trudne, cudowne, wyczerpujące, niewdzięczne, radosne i frustrujące – wszystko naraz.” ― Jill Smokler

Moja strona powstała z myślą o Polkach/Polakach, którzy szukają pomocy a wyszukiwarka Google nie pokazuje im żadnych konkretów, szybkich rozwiązań i rzetelnych informacji. Wszystko zaczęło się od próby pomocy bliskiej mi osobie, która po wielu miesiącach walki z problemami okołoporodowymi poszukiwała terapeuty który zrozumiałby przez co przechodzi. Nie kolejnego terapeuty który stosowałby te same techniki które już znała bądź słyszała, ale kogoś kto zrozumiałby co to znaczy być młodą matką z niepokojami, lękami i obawami. Kogoś, dla kogo alternatywą radzenia sobie z problemem, nie jest bieganie, więcej snu czy spotkania towarzyskie. Kogoś, kto spotkałby ją w tym miejscu w którym się znajdowała, z jej smutkiem, z wątpliwościami, z poczuciem winy.
Przez lata obserwowałam moja mamę, pediatrę-neonatologa, która z ciepłem i życzliwością starała się zrozumieć i usłyszeć każdą matkę. Dawniej, kiedy terminologia zaburzeń okołoporodowych nie była jeszcze powszechna w użyciu, moja mama, mój wzór perfekcyjnie wrażliwego na kobiece losy lekarza, już mówiła o zaburzeniach nastroju które obserwuje oraz braku pomocy i wparcia dla młodych matek.
Moim celem jest upowszechnianie wiedzy o matce, o jej wrażliwości, niepewności, samotności, lęku i często poczuciu bezsilności w obliczu pierwszych dni macierzyństwa. Chciałabym swoją wiedzę przekazać psychologom, lekarzom, położnym i każdej osobie, która sama, bądź ktoś z jej bliskich doświadczył podobnych problemów. Mam nadzieje ze kiedyś temat zaburzeń okołoporodowych nie będzie już tak obcy i niedostępny a większość specjalistów będzie podchodzić z wrażliwością i zrozumieniem do każdej potrzebującej młodej matki.
Sama doświadczyłam traumy okołoporodowej przy porodzie mojego pierwszego syna. Brak wsparcia, pomocy i zrozumienia ze strony personalu medycznego jak rownież brak umiejętności podejścia do pacjenta i okazania mu empatii i szacunku jeszcze mocniej pogłębiło moja chęć niesienia pomocy i poszerzania wiedzy związanej z problemami okołoporodowymi.
Prywatnie jestem mamą dwóch przystojniaków. Uwielbiam podróże, smak mlecznej czekolady i poranną latte, narty w zimie, moje małe polskie miasteczko pod Krakowem w lecie, dyniowe ciasteczka na jesień i zapach konwalii na wiosnę. Na co dzień pracuje z kobietami w moim prywatnym gabinecie na obrzeżach Filadelfii a w weekendy staram się złapać głęboki oddech, odnaleźć spokój i akceptację codziennych wyzwań i obowiązków oraz radość w malutkich przyjemnościach.
Cieszę się że tu jesteś!
Jeśli to czytasz to mam nadzieję, że choć być może trafiałaś/eś na tą stronę przypadkiem, zostaniesz tu na dłużej. Cieszę się że jesteś bo chcę dać ci wiarę w siebie i wzniecić w Tobie chęć walki i szukania pomocy. Pamiętaj że nie jesteś sama/sam. 1 na 5 matek i 1 na 10 ojców cierpi na depresję poporodową. Większość z nich cierpi samotnie. Cieszę się, że Ty zdecydowałaś/eś się poszukać pomocy!
Walczyć samemu nie jest łatwo! Zróbmy to razem!
„Macierzyństwo przynosi wiele radości, ale przynosi także nudę, zmęczenie i smutek. Nic innego nigdy nie sprawi, że będziesz tak szczęśliwa lub tak smutna, tak dumna lub tak zmęczona, bo nic nie jest tak trudne jak pomoc człowiekowi w rozwijaniu jego własnej indywidualności, zwłaszcza gdy sama walczysz o zachowanie własnej.”
-Marguerite Kelly

